Niech mnie ucałuje…

Studium "Pieśni nad Pieśniami"Niech mnie ucałuje…Domy Modlitwy,SkryptyDomy Modlitwy,SkryptyDomy Modlitwy,SkryptyPL16Wrocław24Logo nauczaniaLogo Wrocław24100100ul. Piekarska 1654-067WrocławPL02/17/2017 11:06:27 PMNa kartach Starego Testamentu zapisano wiele różnego rodzaju pieśni, w których mężczyzna lub kobieta wielbią Boga.
Przykładami mogą tu być: Pieśń Mojżesza (Wj 15), Pieśń Baraka i Debory (Sdz 5) czy choćby Psalmy.

Pieśń nad Pieśniami jest jednak z nich najbradziej wyjątkowa, ponieważ w niej człowiek i Bóg oddają sobie wzajemnie chwałę.
Okładka skryptuOkładka skryptu150200
TysiąclatkaWarszawsko-PraskaWujekWarszawskaGdańskaSeptuagintaTadeusz*
OBLUBIENICA
2Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust! Bo miłość twa przedniejsza od wina.Niech mnie ucałuje pocałunkami ust swoich. Słodsza od wina jest twoja miłość.Niech mie pocałuje pocałowaniem ust swoich; bo lepsze są piersi twe nad wino.Niech mnie pocałuje pocałunkiem ust swoich! Ach, twoja miłość jest słodsza niż wino!Niech mie pocałuje pocałowaniem ust swoich; albowiem lepsze są miłości twoje niż wino.Oby mnie ucałował pieszczotą ust swoich! Piersi twoje bardziej niż wino wyborne.Czy obdarzysz mnie pocałunkami, gdy poproszę? Cenniejszy to dar niż smak wina.
3Woń twych pachnideł słodka, olejek rozlany - imię twe, dlatego miłują cię dziewczęta.Wspaniały jest zapach twoich pachnideł, a imie twoje – jak rozlany olejek. To dlatego dziewczęta tak cię kochają.Woniające olejkami najwyborniejszemi: olejek wylany imię twoje: dlatego panienki umiłowały cię.Wyborna jest wonność twoich olejków, twoje imie jak najlepszy olejek do maści! Dlatego miłują cię dziewczęta.Dla wonności wyborne są maści twoje; imie twoje jest jako olejek rozlany; przetoż cię panienki umiłowały.Woń twoich olejków nad wszystkie pachnące balsamy, imię twoje jak wonności rozlane, wiec zakochały się w tobie dziewczęta próbowały cię oczarować.Zniewalający jest zapach Twych pachnideł. W tym zapachu jest imię Twoje, dlatego wzdychają za Tobą inne kobiety.
4Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy! Wprowadź mnie, królu, w twe komnaty! cięszyć się będziemy i weselić tobą, jakże słusznie cię miłują!Pociągnij mnie za sobą, pobiegnijmy już teraz razem. Wprowadź mnie królu, do swoich komnat. Będziemy się cięszyć tobą i radować, a twoją miłość sławić bardziej niż wino. O jak słusznie wszyscy cię miłują!Pociągnij mie, za tobą pobieżemy do wonności olejków twoich. Wprowadził mię król do pokojów swoich, rozradujem się i rozweselemy w tobie, pamiętając na piersi twoje nad wino: prawi miłują cię.Pociągnij mnie za sobą! Pobiegnijmy! Wprowadź mnie, o królu, do swoich komnat, abyśmy mogli sie radować i weselić tobą, upajać sie twoją miłością bardziej niż winem! Słusznie cię miłują.Pociągnijże mie, a pobieżymy za toba. Wprowadził mie król do pokojów swoich; przetoż się w tobie radować i weselić będziemy miłości twoje raczej niż wino; bo uprzejmi miłują cię.Za tobą, za wonią twych olejków pobiegniemy. Król wprowadził mnie do swojej komnaty. cięszmy się i radujmy przy tobie. Zapragniemy twych piersi bardziej niż wina. Pokochała cię sama prawość.Cenniejszy to dar niż smak wina. Zabierz mnie z sobą! Biegnijmy! Wprowadź mnie, mój Władco, do swego pałacu. Będziemy śpiewać dla siebie, cieszyć się sobą; będziemy mówić o miłości, co przesłania urok wina. Jakże zasługujesz na te miłość!
5Śniada jestem, lecz piekna,córki jerozolimskie, córki jerozolimskie, jak namioty Kedaru, jak zasłony Szalma.Nie jestem biała, ale jestem piekna, o córy Jerozolimy! Jestem jak namioty Kedaru lub jak zasłony Szalma.Czarnacięm ale piekna, córki Jerozolimskie: jako namioty Cedar, jako skóry Salomonowe.Śniada jestem, lecz piekna, o córki jeruzalemskie, jak namioty Kedaru, jak zasłony Szalma.Czarnamci, alem wdzieczna, o córki Jeruzalemskie! Jestem jako namioty Kedarskie, jako opony Salomonowe.Ogorzała jestem, córki Jeruzalem, lecz piekna, jak namioty Kedaru, jak skórzane osłony Salomona.Jestem mocno opalona, lecz pełna uroku, mieszkanki Jerozolimy - tak jak namioty Kedaru lub zasłony Szalma.
6Nie patrzcię na mnie, żem śniada, że mnie spaliło słońce. Synowie mej matki rozgniewali sie na mnie, postawili mnie na straży winnic: a ja mej własnej winnicy nie ustrzegłam.Nie zważajcię na to, żem śniada; to słońce tak mnie opaliło. Rozgniewali się na mnie mojej matki synowie i wysłali mnie, żebym pilnowała winnic. Ale ja nie dopilnowałam mojej własnej winnicy!Nie patrzajcię na mie, żem jest śmiada; bo mie opaliło słońce: synowie matki mojej walczyli przeciwko mnie, postawili mie stróżem w winnicach: winnice moje nie strzegłam.Nie patrzcię tak na mnie, że śniada jestem, że opaliło mnie słońce! Synowie mojej matki rozgniewali sie na mnie, kazali mi pilnować winnic, lecz nie ustrzegłam swojej własnej winnicy.Nie patrzajcię na mie, żem jest śniada; bo mie opaliło słońce. Synowie matki mojej rozpaliwszy się przeciwko mnie, postanowili mie, abym strzegła winnic; a winnicy mojej, którąm miała, nie strzegłam.Nie zważajcię na to, że śniada jestem, bo oglądało mnie słońce, bo synowie mej matki posprzeczali się ze mną, kazali mi winnic pilnować, a ja nie upilnowałam swojej.Nie zważajcię na to, że jestem śniada, że mnie spiekło słońce. Bracia pogniewali się na mnie. Prosili, abym pilnowała winnic, a ja nawet własnej nie ustrzegłam.
7O ty, którego miłuje dusza moja, wskaż mi, gdzie pasiesz swe stada, gdzie dajesz im spocząć w południe, abym sie nie błąkała wśród stad twych towarzyszy.Powiedz mi tedy, ty, którego moje serce miłuje: powiedz mi – gdzie pasiesz swe stada i gdzie prowadzisz je na odpoczynek w południową pore, żebym już nie musiała się błąkać, obchodząc wokół stada twych przyjaciół.Oznajmijże mi, którego miłuje dusza moja, kedy pasiesz? kedy odpoczywasz w południe? Abych się nie poczęła błąkać za trzodami towarzyszów twoich.Powiedz mi ty, którego miłuje moja dusza, gdzie pasiesz swoje stada, gdzie postój wyznaczasz w południe, abym nie musiała błąkać się wśród stad twoich towarzyszy?Oznajmijże mi ty, którego miłuje dusza moja, gdzie pasiesz? gdzie trzodzie dajesz odpoczywać w południe? albowiem przeczżebym miała być jako obłąkana przy trzodach towarzyszów twoich?Powiedz mi, ty, którego miłuje ma dusza, gdzie wypasasz stado, gdzie odpoczywasz w południe, bym nie musiała krążyć wśród gromad bydląt twoich towarzyszy.Powiedz mi, Ty, którego uwielbia dusza moja, gdzie pasiesz swoje trzody, gdzie sie skrywasz przed skwarem południa; nie chciałabym się zagubić wśród stad innych pasterzy.
CHÓR
8Jeśli nie wiesz, o najpiekniejsza z niewiast, pójdź za śladami trzód i paś koźleta twe przy szałasach pasterzy.Jeśli nie wiesz tego, o najpiekniejsza z niewiast, trzymaj się drogi, którą idą trzody, i prowadź swe koźleta na pastwiska, które są w pobliżu szałasów pasterzy.Jeźli sie nie znasz, o najpiekniejsza miedzy niewiastami! wynidź a idź za stadem trzód, a paś koźleta twoje przy budkach pasterskich.Jeżeli tego nie wiesz, najpiekniejsza wśród kobiet, to idź śladem owiec i paś swoje koźleta przy szałasach pasterzy!Jeśli nie wiesz, o najpiekniejsza miedzy niewiastami! wynijdźże śladem trzody, a paś koźlatka twoje przy budach pasterzy.Jeżeli nie wiesz, o najpiekniejsza z niewiast, za śladami stad paś swe koźleta przy namiotach pasterzy.Jeśli nie znasz drogi, o najpiekniejsza z kobiet, idź za śladami owiec i paś swoje koźleta w pobliżu szałasów pasterzy.
OBLUBIENIEC
9Do zaprzegu faraona przyrównam cię, przyjaciółko moja.Do klaczy przy rydwanie faraona przyrównam cię, ukochana moja.Jeździe mojej w woziech Pharaonowych przyrównałem cię, przyjaciółko moja!Przyrównam ciębie, moja przyjaciółko, do klaczy w wozach faraona.Przyrównywam cię, o przyjaciółko moja! jeździe w wozach Faraonowych.Do rumaka w zaprzegu faraona wydałaś mi się podobna, moja najmilsza.Moja Ukochana! Jesteś dla mnie niczym jazda rydwanem w orszaku Faraona!
10Śliczne są lica twe wśród wisiorków, szyja twa wśród korali.Śliczne są twoje policzki miedzy zausznicami i twoja szyja przybrana w korale.Piekne są jagody lica twego jako synogarlice, szyja twoja jako klejnoty.Przepiekne są twoje lica wśród klejnotów, a twoja szyja wśród korali.Jagody lica twego klejnotami są ozdobione, a szyja twoja łańcuchami.Twe lica gładkie jak turkawki, a szyja twoja jak uroda kolii.Cudownie lśnią policzki Twoje w blasku klejnotów, a szyja w blasku korali.
11Wisiorki zrobimy ci złote z kuleczkami ze srebra.Zrobimy ci zausznice ze złota wysadzane srebrnymi kulkami.Łańcuszki złote uczynimy tobie srebrem nakrapiane.Zrobimy ci klejnoty złote, nabijane srebrem.Naczynimy klejnotów złotych z nakrapianiem srebrnem.Zrobimy ci wisiorki ze złota, przetykane srebrem.Dla ciębie zamówię złote kolczyki ozdobione srebrem!
OBLUBIENICA
12Gdy król wśród biesiadników przebywa, nard mój rozsiewa woń swoją.Dopóki król pozostaje na uczcię, dokoła rozchodzi się zapach mego nardu.Kiedy król był na pokoju swoim, szpikanard mój wydał wonność swoją.Dopóki król jest przy stole biesiadnym, mój nard wydaje swą woń.Dotąd, pokąd król jest u stołu, szpikanard mój wydaje wonność swoje.Jak długo król przebywał przy stole, mój olejek nardowy rozsiewał swą woń.Nawet wtedy, gdy mój Pan się posila, czuje zapach mojego nardu.
13Mój miły jest mi woreczkiem mirry wśród piersi mych położonym.Mój umiłowany jest dla mnie jak woreczek mirry zawieszony pomiędzy piersiami.Snopek mirrhy jest mi miły mój, miedzy piersiami mojemi mieszkać będzie.Mój miły jest mi wiązką mirry, położoną miedzy moimi piersiami.Jako snopek myrry jest mi miły mój na piersiach moich odpoczywający.Miły mój dla mnie szkatułką pachnącej mirry, która spoczywa miedzy mymi piersiami.Mój Najdroższy jest mi tak bliski jak woreczek mirry leżący miedzy moimi piersiami.
14Gronem henny jest mi umiłowany mój w winnicach engaddi.Mój umiłowany jest dla mnie jak gałązka henny, uprawianej w winnicach engaddi.Grono cypru mi miły mój, w winnicach engaddy.Gronem henny z winnic engaddy jest mi mój miły...Miły mój jest mi jako grono cyprowe na winnicach, w engaddy.Mój ukochany dla mnie aromatem lawsonii, kwitnącej w winnicach engaddi.Mój Ukochany to (jakby) pęki henny z błoni engaddi.
OBLUBIENIEC
15O jak piekna jesteś, przyjaciółko moja, jak piękna, oczy twe jak gołębice!Jakże piekna jesteś, umiłowana moja, jakże jesteś piękna! Oczy twoje są jak gołębice.Otoś ty piekna, przyjaciółko moja! otoś ty jest piękna: oczy twoje jako gołębice.15 Jakże jesteś piekna, moja przyjaciółko, jakże jesteś piękna! Twoje oczy są jak gołąbki.O jakoś ty piekna, przyjaciółko moja, o jakoś ty piękna! oczy twoje jako oczy gołębicy.Jakże piekna jesteś, najdroższa moja! Jakże czarująca! Twoje oczy jak synagorlice!Tak piekna jesteś, Ukochana moja, tak piękna! Oczy Twe (niczym oczy) gołębicy.
OBLUBIENICA
16Zaiste piekny jesteś, miły mój, o jakże uroczy! Łoże nasze z zieleni.Jakże piekny jesteś, umiłowany mój, jakże jesteś piękny! Nasze posłanie – to sama zieleń.Otoś ty jest piekny, miły mój! i wdzięczny. Łóżko nasze kwiecia pełne:O, jakże jesteś piekny, mój miły, i jakże uroczy! Nasze łoże w zieleni.O jakoś ty jest piekny, miły mój! i jako wdzęiczny! nawet i to łoże nasze zieleni się.Jakże piekny jesteś, mój miły! Jak pełen wdzięku i świeżość nad naszym łożem gesty cięń.Jakżeś Ty piekny, mój Najdroższy, jakże pociągający! Te kwiaty to (jakby) pościel w naszym łożu.
OBLUBIENIEC
17Belkami domu naszego są cedry, a cyprysy ścianamiZ cedrowych belek strop naszego domu, z cyprysów są jego ściany.balki domów naszych cedrowe, stropy nasze cyprysowe.Belki naszego domu cedrowe, nasze stropy cyprysowe.Belki domów naszych są cedrowe, a stropy nasze jodłowe.Z cedrów są ściany naszego domu, nasz sufit z cyprysów.Cedry niech będą ścianami naszego pałacu, a cyprysy - sklepieniem.